Powrót do changelog
Ulepszenie v0.53.0

v0.53.0 — Częściowa zapłata, 30 dni na rozmyślenie się i odmowa, która pokazuje wyjście

Duży przegląd tego, co aplikacja twierdzi o Twoich pieniądzach, dokumentach i danych. Zapłata częściowa przestała gasić cały podatek, usunięcie firmy przestało być nieodwracalne w jednej chwili, a odmowa z powodu planu nie kasuje już wypełnionego formularza.

22 sierpnia 2026 Platforma
  • Odmowa z powodu planu pokazuje wyjście i nie gubi formularza. Próba zrobienia czegoś, czego Twój plan nie obejmuje — albo przekroczenie limitu — kończyła się czerwonym komunikatem, a na wypełnionym formularzu potrafiła zamienić się w ekran błędu. Teraz aplikacja odpowiada jednym zdaniem, co dokładnie jest wyczerpane, podaje obok przycisk do planu, który to podnosi, a wszystko, co wpisałeś, zostaje na swoim miejscu. Ta sama odpowiedź, słowo w słowo, idzie do asystenta AI.
  • Częściowa zapłata podatku to kwota, a nie „zapłacone”. Odznaczenie zobowiązania gasiło je w całości — także wtedy, gdy przelałeś część, i nawet wtedy, gdy kwota wynosiła zero. Teraz zapisujesz kwotę, a aplikacja sama liczy, ile zostało: podatek jest rozliczony dopiero wtedy, gdy wpłaty go pokrywają, a zobowiązanie, którego kwoty aplikacja nie zna, mówi to wprost zamiast wymyślać zaległość. Kwota jest wymagana wszędzie — i na ekranie, i przez asystenta.
  • Usunięcie firmy albo konta to 30 dni na rozmyślenie się. Przycisk obiecywał usunięcie wszystkiego i nieodwracalność, a znikał sam wpis; regulaminowy kosz istniał tylko na papierze. Teraz usunięcie zapisuje trzy daty: kiedy poprosiłeś, kiedy kończy się 30-dniowy kosz i idą dane osobowe, oraz do kiedy prawo każe trzymać dokumenty księgowe. W ciągu tych 30 dni firmę można przywrócić; po nich usunięcie jest prawdziwe.
  • Eksport albo jest cały, albo mówi, dlaczego go nie ma. Plik zaczynał się pobierać, zanim powstał do końca, więc przerwanie w połowie — błąd na jednym wierszu albo zbyt długi eksport — zapisywało się na dysku jako kompletny plik z częścią danych. Teraz plik powstaje w całości, przeglądarka zna jego rozmiar, a liczba wierszy jest sprawdzana z tym, ile ich było w wybranym zakresie. Pusty wybór albo zakres większy niż jeden plik udźwignie to zdanie z wyjaśnieniem, a nie pusty arkusz.
  • Dokument nie trafi do innej firmy. Jeśli w drugiej karcie przeglądarki przełączyłeś firmę, formularz otwarty w pierwszej zapisywał się do tej, która była aktywna w chwili wysłania — z cudzym NIP-em i cudzą numeracją. Teraz strona mówi serwerowi, dla której firmy została narysowana, a jeśli to już nie ta — zapis zostaje odrzucony i wprost wyjaśniony.
  • „Po terminie” liczone jest w strefie czasowej firmy. Termin płatności i to, czy dzisiaj jest już dzisiaj, rozstrzygała baza danych w czasie uniwersalnym — więc przez kilka godzin na dobę faktura potrafiła być „po terminie” wcześniej, niż wynikało to z kalendarza. Dzień kalendarzowy należy teraz do tego, kto go czyta.
  • Maile w języku odbiorcy, liczby zgodne z rzeczownikiem. Wiadomość potrafiła wyjść w języku procesu, który ją wysłał, a nie w Twoim. Każdy z 27 mailów deklaruje teraz język odbiorcy jeden raz, dla całej treści. Przy okazji poprawiliśmy odmianę po liczbie: „22 faktur” w polskim i ukraińskim to teraz „22 faktury”, a zakres 21–24 przestał wpadać do niewłaściwej formy.
  • Kolory policzone, a nie ocenione na oko — i nic niewidzialnego nie przechwytuje kliknięć. Kontrast całej palety zmierzyliśmy liczbą w obu motywach: biały napis na głównym przycisku miał 3,43 przy wymaganych 4,5, a bursztynowe ostrzeżenie 2,24. Osobno: dopóki na ekranie wisiał baner o plikach cookie, jego niewidzialna otoczka przechwytywała kliknięcia w dolnej części strony. Każdy element da się też obsłużyć z klawiatury, a te bez widocznego napisu mają nazwę dla czytnika ekranu.

Pliki cookies

Niezbędne — do działania serwisu. Pozostałe tylko za Twoją zgodą. Polityka cookies