v0.85.0 — Demo Biurko na gotowej firmie, bez NIP-u
Zostaw imię i adres e-mail na biurko.io — i jesteś w środku firmy z rokiem pracy. Bez karty, bez hasła, a demo samo po sobie sprząta po siedmiu dniach.
Zostaw imię i adres e-mail na biurko.io — i jesteś w środku firmy z rokiem pracy. Bez karty, bez hasła, a demo samo po sobie sprząta po siedmiu dniach.
Ekrany KSeF wyrównane do reszty aplikacji, a karta limitów i konsola importu mówią to, co naprawdę się stało, zamiast jednego zdania na każdą okazję.
Najbardziej obszerna aktualizacja integracji z KSeF: ustawowe terminy liczone dniami roboczymi, darmowy certyfikat KSeF jako trzeci sposób połączenia, oba kody QR, uprawnienia, załączniki do faktury, wysyłka wsadowa z własnym UPO i identyfikatory zbiorcze.
Biurko nie wyrzuca już z konta w trakcie pracy: ekran logowania potrafił pojawić się mimo wciąż ważnej sesji.
Przegląd całego toru ZUS: składki, wakacje składkowe, ZUS DRA i kalendarz. Zamiast milczeć albo odmawiać ogólnie, Biurko nazywa teraz konkretną przyczynę i pokazuje pole, w którym się ją usuwa. Druga wpłata na tę samą składkę dopisuje się jako dopłata, a nie zastępuje pierwszej, a miesiąc bez tytułu do ubezpieczeń mówi wprost, że kosztuje zero — i dlaczego.
Przegląd całego toru składania JPK_V7: zamiast odmawiać ogólnie albo milczeć, Biurko nazywa teraz konkretną przyczynę — i pokazuje, gdzie ją usunąć. Numer KSeF na wystawionej fakturze da się poprawić bez ruszania samego dokumentu, odmowa danych autoryzujących pojawia się przed wysyłką, a kwota przychodu niesie rok, za który ją podano.
Wydanie po przeglądzie całego toru podatkowego: dwanaście linii sprawdzało kod, który przechodził wszystkie testy. Najwięcej zmieniło się tam, gdzie Biurko dotąd milczało — zamiast policzyć miesiąc z liczby, której nikt nie podał, mówi teraz, czego mu brakuje i gdzie to uzupełnić. Doszedł też status VAT kontrahenta, od którego zależy termin podatku przy metodzie kasowej.
Poprzednia wersja policzyła składki, ale deklarację trzeba było zrobić gdzie indziej. Od tej wersji Biurko przygotowuje ZUS DRA: plik KEDU w schemacie KEDU_5_7 albo wydruk na urzędowym wzorze, razem z listą kroków importu w eZUS. Wysyłki do ZUS-u wciąż nie ma — składasz sam, a Biurko zapisuje, że okres został złożony.
Do tej pory Biurko liczyło podatek, a o ZUS-ie mówiło wprost, że go nie pilnuje. Od tej wersji liczy: nowy ekran pokazuje składki miesiąca po nazwach, jeden przelew zapisuje się jako trzy pozycje, a zapłacone składki same pomniejszają zaliczkę na ryczałt. Deklaracji DRA wciąż nie wygenerujesz — to następny krok.
Sprostowanie literówki w Regulaminie kosztowało dotąd tyle samo czekania co podwyżka ceny, a o podpis prosiliśmy przy każdej zmianie. Teraz termin zawiadomienia wynika z tego, co zmiana Ci zabiera — a Faktury po usunięciu Konta trzymamy 12 miesięcy i dwa razy uprzedzamy, zanim znikną.
Zaczynasz z Biurkiem w środku roku, a wcześniejsze okresy składała księgowa albo składałeś je sam przez e-Urząd Skarbowy? Powiedz o tym raz — Kalendarz przestanie się o nie upominać, a nadwyżka z ostatniego z nich wejdzie do pierwszego okresu, który złożysz u nas.
Podgląd PDF na karcie faktury przestał pokazywać nieaktualny dokument, a wersje robocze otwierają się od razu.
Duży przegląd tego, co aplikacja twierdzi o Twoich pieniądzach, dokumentach i danych. Zapłata częściowa przestała gasić cały podatek, usunięcie firmy przestało być nieodwracalne w jednej chwili, a odmowa z powodu planu nie kasuje już wypełnionego formularza.
Komunikaty o stanie — te zdania, które aplikacja mówi Ci o odrzuconej deklaracji, wyczerpanym limicie czy nieudanej płatności — wyglądają teraz tak samo na każdym ekranie i w każdym mailu. Po drodze zniknęła data w formacie maszynowym z ośmiu wiadomości.
Porcja poprawek w tym, co czytasz w najgorszym momencie — w komunikacie o błędzie. Pola nazywają się po ludzku, a nie nazwą kolumny w bazie, kilka komunikatów przestało być kodem, a faktura RR pyta o dane rolnika wszędzie tak samo.
Lista startowa dostała dwa ustawienia, o które nic innego nie pyta — rachunek bankowy, na który dostajesz zapłatę, i mikrorachunek, na który idzie podatek — na stałe weszła do menu i mówi, gdy coś, co już ustawiłeś, po cichu przestało działać.
Zbiorcza porcja poprawek po przeglądzie nowych planów: cena przy odnowieniu nigdy nie przekroczy tej z cennika, bezpłatne miejsce księgowej przestało dawać się zająć w cudzym zaproszeniu, a kalendarz przestał obiecywać terminy, których nie pokazuje.
Po rejestracji aplikacja mówiła „utwórz firmę” i zostawiała Cię samego. Teraz prowadzi przez trzy rzeczy, od których zależy cały miesiąc — formę opodatkowania, KSeF i pierwszą fakturę — a lista na pulpicie pokazuje, czego jeszcze brakuje.
Zaproszenie księgowej zajmowało płatne miejsce, a w planie darmowym i najtańszym miejsce było tylko jedno — Twoje. Teraz każda firma ma jedno dodatkowe miejsce dla księgowej: poza limitem planu, bez dopłaty, na każdym planie.
Płatne plany różniły się liczbą miejsc i firm, a nie tym, co realnie robią. Teraz granica biegnie po wyniku: darmowy pokazuje podatek, tańszy płatny daje gotowy plik, a nowy PRO wysyła deklarację do bramki i odbiera UPO. Cena, za którą kupiłeś plan, zostaje przy Twojej subskrypcji.
Niezbędne — do działania serwisu. Pozostałe tylko za Twoją zgodą. Polityka cookies